
Nie mam ostatnio weny, a i okoliczności nie sprzyjają robieniu zdjęć. Tak czy inaczej, przy różnych okazjach coś tam się trafi ;o). No i trafiło się drzewo na Pomorskiej. To chyba jakaś akacja/robinia. Myślałem, że wyjdzie bardziej mroczna, ale wyszło jak zwykle. Coś jednak w niej widzę, więc zamieszczam.
Chociaż ostatnio stwierdziłem, że jestem już bardziej z Gdyni, niż z Bydgoszczy (gdzie rośnie sobie drzewo), to jednak zawsze znajdzie się coś, co mnie w rodzinnym mieście zaskoczy.
Chociaż ostatnio stwierdziłem, że jestem już bardziej z Gdyni, niż z Bydgoszczy (gdzie rośnie sobie drzewo), to jednak zawsze znajdzie się coś, co mnie w rodzinnym mieście zaskoczy.