sobota, 1 października 2011

Zabawki dużych chłopców

       Szacunkowy koszt? - 30 000 zł
       Utrzymanie? - nie mam pojęcia.
       Ilu laskom na molo miękną kolana? - prawie wszystkim ;o).

Ambroży

       Dopiero, kiedy jakiś czas po wprowadzeniu się zaczęły budzić mnie dziwne piski, zorientowałem się, że są. Później zauważyłem, że ktoś je karmi. Koty. Pół dzikie – pół udomowione, mieszkają albo pod klatką schodową, przy wejściu do osiedlowego klubu albo u swoich „właścicieli” na pierwszym piętrze. Oba wydawało by się, strachliwe. Ale nie – dzisiaj dopiero zorientowałem się, że istnieje jakaś hierarchia. Wygląda na to, że rządzi ten czarny – Ambroży. Ambroży swego pręgowanego kumpla rozstawia po kątach i to wtedy usłyszeć można owe piskliwe dźwięki. Poza tym wydaje się być kotem całkiem sympatycznym. Przez większość dnia siedzi na dachu od wejścia i obserwuje świat.
       I najważniejsze. Ambroży ma właścicielkę. Kiedy leje pręgowanego, ona wychodzi na balkon i krzyczy: „Ambroży! Wracaj do domu!”. Ambroży podkula ogon i wraca…

niedziela, 18 września 2011

Chłopaki! Samolot leci!

       No i leciał. Wizzair chyba ;o). A surykatki bardzo wdzięcznymi obiektami do fotografowania są i basta!

Podobno zdarza się tylko raz

       Chodzi oczywiście o miłość. Jeżeli zwierzęta czują choć trochę podobnie jak my, to te dwa zdjęcia, w moim mniemaniu, obrazują ją prawie w całej pełni. Tak mi się zebrało na romantyczne konkluzje, a co! ;o)

środa, 7 września 2011

kruk (Corvus corax)

       Jest podobno najinteligentniejszym z ptaków występujących na świecie. Spośród wszystkich, ma najlepiej rozwinięte fragmenty mózgu odpowiadające za kojarzenie faktów i abstrakcyjne myślenie. Dzięki temu umie łączyć elementy zdobytej wcześniej wiedzy, by rozwiązać nowy problem. Co więcej, już od najdawniejszych czasów kruk uważany był za symbol inteligencji i spostrzegawczości.

       Trudno nie dostrzec wszystkich tych cech w osobniku sfotografowanym na toruńskim rynku tym bardziej, że traktując fontannę z Pomnikiem flisaka jak wodopój, niespecjalnie przejmował się otaczającym go tłumem turystów i natrętnym fotografem.

niedziela, 21 sierpnia 2011

Poduszkowce

       Od zawsze fascynowały mnie tzw. Poduszkowce. Nie jest to termin powszechnie używany, ale w moim mniemaniu aż za dobrze obrazuje charakter owego zjawiska. Poduszkowcami mianowicie zwę ludzi, którzy oparci o poduszkę leżącą na parapecie okna (atrybut niezbędny każdemu poduszkowcowi) oglądają to wszystko, co się poza nim dzieje i spędzają na tym sporą część dnia. Nie zastanawiam się dlaczego tak się dzieje, nie oceniam, ot tak po prostu fascynuje mnie to zjawisko. I chyba uszyję sobie taką poduszkę. Ot tak dla zrozumienia, w czym rzecz.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Tak wiem, że się powtarzam...

       Mewa śmieszka byłą już bohaterką tego bloga. Dla usprawiedliwienia dodam więc, że ta poprzednia była w szacie spoczynkowej. Powyższa natomiast, sfotografowana w Szwecji, nosi szatę godową.